Na Wikinews znaleźć można wywiad przeprowadzony z Robertem Cailliau – człowiekiem, który razem ze swoim kolegą, sir Timem Bernersem-Lee, wynalazł World Wide Web, czyli system informacyjny, który dla wielu niezorientowanych osób jest równoznaczny z Internetem. Robert Cailliau w wywiadzie opowiada o historii i możliwościach rozwoju WWW, stawiając dość odważne tezy i okraszając całość anegdotkami. Żeby było ciekawiej, wywiad został przeprowadzony nie na żywo, ale za pomocą kontaktu e-mailowego. Kilka ciekawszych fragmentów:
Przy innej okazji spytałem się reprezentanta France Telecom o jego adres e-mail. Podał mi adres X.400 a ja zapytałem o adres internetowy. Podniósł brwi i powiedział: „Monsieur, vous ne pensez quand-même pas que France Telecom va soutenir l’internet?” („Proszę pana, mam nadzieję, że nie spodziewa się pan, że France Telecom będzie wspierał Internet?”).
Przeglądanie w kartach jest udogodnieniem dla tych, którzy nie potrafią radzić sobie z wieloma osobnymi oknami. Ja tego nie potrzebuję. Pierwsze przeglądarki zawsze otwierały pojedynczą stronę w nowym oknie. Lecz Windows nie używa okien: preferuje pełny ekran. Mosaic był pierwszą przeglądarką, która używała pojedynczego okna. Po co robić coś prosto, skoro można to skomplikować?
Web 2.0 to coś, co naprawdę „istnieje”, lecz nie jest to technologia. Jest to fenomen socjalny, który wymaga jednoczesnego użycia kilku technologii, by stworzyć tak zwane strony 2.0. Dostarczanie treści przez blogi i tym podobne jest „nowym” wydarzeniem, w którym biorą udział ludzie, często w bardzo oryginalny sposób. Wolne redagowanie zawartości sieci było jednym z początkowych celów: w sieci powinno być równie łatwo pisać, jak czytać. Ta cecha została utracona z powodu zbyt szybkiego rozwoju.
Doprawdy ciekawy wywiad. Nieco inne spojrzenie na globalną sieć…