Przesiadka na nowy system operacyjny często wiąże się ze zmianą oprogramowania. Wcześniej używałem:

Po przesiadce z Windowsa na Debiana pojawiły się następujące zamienniki:

Do często używanego softu doszło jeszcze aMule (klient P2P). Psi i Firefox wiernie trwają na stanowiskach. Powoli eksperymenuję również z multimediami (MPlayer na razie górą) oraz wypalaniem CD/DVD.

Zabawa z wypróbowywaniem różnych progamów sporo mnie nauczyła, a zwłaszcza tego, że moje przyzwyczajenia nie muszą być podstawowym kryterium wyboru używanego softu – choćby dlatego, że złe przyzwyczajenia mogą skutecznie utrudniać życie. Jak zwykle również nieoceniona była pomoc góglarki, gdzie można wykopać sporo naprowadzających informacji w razie napotkania na problemy. W każdym razie po dość krótkim okresie rzeźbienia mogę cieszyć się takim systemem, w którym wszystko działa tak, jak trzeba.

Zostaw wpis